Zimowe zachwyty

Zima: mróz, odrobina śniegu i piękne słońce

A ze mną niespełna Dwulatka, potrafiąca zachwycić się zdeptanym listkiem, pozostałym jeszcze po minionej jesieni;
otwierająca ze zdziwienia buzię na dźwięk świergotu zmarzłego wróbelka.
I Jej ciągły błysk w oku, potrzeba poznawania…

Dzieci uczą mnie zachwytu nad każdym, najdrobniejszym nawet dziełem Boga♥

Perły życia

9 odpowiedzi do artykułu “Zimowe zachwyty

  1. Maria

    Czy to może Zalew Kowalski? 🙂 a może się mylę:) ale pięknie….
    Uwielbiam spacery z dziećmi, szczególnie maluchami do ok. 4 lat; ich postrzeganie świata, różnych szczegółów, nawet Boga i do tego „filozoficzne” komentarze, wzbudzają w moim sercu zachwyt nad cudem stworzenia człowieka…i ukochanie wszystkiego co nas otacza…
    I w tym co mówią nie ma żadnego fałszu…cudowne…

  2. Mirella

    Być jak dzieci:)) O to chodzi Mario:)) o ufność, brak fałszu i wyrachowania, o ten nieustanny zachwyt i niecierpliwe wręcz poszukiwanie Boga we wszystkim co nas otacza, w świecie zewnętrznym i w drugim człowieku:)))))

    Kasiu:)) gratulacje za Twój pierwszy post na Perłach:))) jest piękny bo Ty jesteś piękną osobą :)))

  3. Tomasz

    Dzieci to powrót do jakiegoś początku:) Sami byliśmy nimi. Fascynujące:) Gratulacje Kasiu za superszybkie opanowanie umiejętności pisania postu:) Ciekawy post:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

rfwbs-slide
Przejdź do paska narzędzi