Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!

Pan powiedział do Mojżesza: Mów do całej społeczności Izraela i powiedz im: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz! Nie będziecie kraść, nie będziecie kłamać, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego. Nie będziecie przysięgać fałszywie na moje imię. Byłoby to zbezczeszczenie imienia Boga twego. Ja jestem Pan! Nie będziesz uciskał bliźniego, nie będziesz go wyzyskiwał. Zapłata najemnika nie będzie pozostawać w twoim domu przez noc aż do poranka. Nie będziesz złorzeczył głuchemu. Nie będziesz kładł przeszkody przed niewidomym, ale będziesz się bał Boga twego. Ja jestem Pan! Nie będziecie wydawać niesprawiedliwych wyroków. Nie będziesz stronniczym na korzyść ubogiego, ani nie będziesz miał względów dla bogatego. Sprawiedliwie będziesz sądził bliźniego. Nie będziesz szerzył oszczerstw między krewnymi, nie będziesz czyhał na życie bliźniego. Ja jestem Pan! Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu. Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan!

(Kpł 19,1-2.11-18)

Nakazy, zakazy, nakazy, zakazy – wiele osób tak postrzega religię i Boga, ale czy ma to coś wspólnego z prawdziwą wiarą? Kompletne nieporozumienie!

Dwa najważniejsze przykazania to miłość Boga i miłość bliźniego, wszystko inne w nich ma początek. Jeśli się kocha i to kocha w Panu, nie ma rzeczy niemożliwych! Miłość dodaje sił i odwagi! I czyni serce otwartym na innych…

„Będziesz się bał Boga twego” – brzmi groźnie, ale nie o jakiejś pogańskiej trwodze tu mowa :)) Bać się Boga to nie chcieć zasmucić Ojca Przedwiecznego.

Aaa… Złorzeczenie głuchemu odebrałam jako jakieś apogeum zwyrodnienia. Są jeszcze inne rodzaje głuchoty, ale i wtedy jesteśmy wezwani do miłosierdzia…

Perły Słowa

5 odpowiedzi do artykułu “Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!

  1. Mirella

    Przeczytałam („Życie Bogiem” o.Gabriel)
    Prawo Pańskie jest niezmienne: przestrzeganie obowiązku względem Boga nie jest całkowite, jeśli nie przestrzega się w pełni obowiązków względem bliźniego. Na odwrót, nie ma miłości nadprzyrodzonej i trwałej względem bliźniego, jeśli lekceważy się miłość wobec Boga, a bliźniego kocha się tylko z powodu sympatii ludzkiej, nie zaś dlatego, że jest obrazem Boga i brata Chrystusa.

    Kiedy wypełnia mnie Miłość, kochanie drugiego człowieka przestaje być obowiązkiem.

    1. Puella Clara Autor

      „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.” (Mt 5, 17-19)
      Tak powiedział Jezus. Kazanie na Górze jest dla mnie zawsze twardym odnośnikiem.
      Stosunkowo niedawno odkryłam, że moja miłość bliźniego nie jest pełna, bo oprócz Boga, trzeba też pokochać siebie. I bynajmniej nie chodzi tu o egoistyczną miłość własną! Dopiero gdy w sobie zaczęłam widzieć dziecko Boże, poczułam tego „ducha przybrania”, łatwiej mi kochać ludzi.
      PS. Duchowość karmelitańska jest mi szczególnie bliska, bo zetknęłam się z nią u progu mojego nawrócenia. Wiele mnie uczą i trafiają do serca książki o. Jerzego Zielińskiego OCD. O. Gabriela od św. Marii Magdaleny czytam ” w kawałkach” na mateusz.pl 🙂

  2. Tomasz

    Pan widzi ludzkie podłości i mówi konkretnie, ze nie chce ich widzieć w zachowaniu swojego ludu. To złorzeczenie jest przykładem obrzydliwej i złośliwej niskości serca… Dotyka i mnie istnienie takiej złośliwości i szyderstwa ze słabości innych. Że też tak nisko może upaść ludzkie serce. To wszystko możliwe tylko w ciemności niewiary, mam nadzieję.

    1. Puella Clara Autor

      Też tak myślę, Tomaszu – w ciemnościach niewiary. Zwłaszcza wtedy, gdy pycha zawładnie całym człowiekiem.
      Wierzący również muszą uważać, bo zły nie próżnuje. „Złorzeczyć głuchemu” to nie tylko wielka podłość dla mnie, ale i wyraz tchórzostwa i małości. Wiadomo, że głuchy nie może się bronić, bo nie słyszy nawet, co się dzieje.

      Wspomniałam też o innym rodzaju głuchoty, mając na myśli tych, co nie słyszą Słowa, a nawet jak usłyszą, są pancernie odporni. W swej pysze widziałam tylko ludzi, którym daleko do Boga, którzy Go znać nie chcą i żyją „po światowemu”.

      Pan szybko skorygował moje myślenie :)))
      Na wczorajszej wspólnotowej Liturgii Słowa nie usłyszałam właściwie nic. Byłam zamknięta. Jak na ironię, IV czytanie, czyli Ewangelia była o uzdrowieniu głuchoniemego i padło w niej to znamienne słowo „Effatha”, czyli „Otwórz się!”. Poszłam na liturgię z nadzieją usłyszenia odpowiedzi w moich rozterkach, ale nie otworzyłam się na Słowo. Echo oczywiście powiedziałam, bo gadatliwa niestety jestem, ale było to tylko dopasowanie moich frustracji do usłyszanych czytań. Żadnego prawdziwego poruszenia serca usłyszanym Słowem…
      Wskazówkę co do rozterek dał mi ksiądz po liturgii, bo chyba żal mu się zrobiło owieczki:)

      1. Tomasz

        Ja też przeżyłem taki moment, ale wymagał od Pana drastyczniejszej reakcji. 🙂 Zły nam ciągle podsuwa poczucie, że jesteśmy „nad”. choć wszystko co w nas dobre jest Pana i naprawdę jesteśmy sługami nieużytecznymi. Wierzę, że trzymając się blisko Pana, zawsze dostaniemy sygnał konieczności zmiany. Nie tylko to… Pan sam się nad nami trudzi, by nas uwolnić i nauczyć stylu życia Królestwa. Uda Mu się bo jest pełnym mocy Nauczycielem:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

rfwbs-slide
Przejdź do paska narzędzi