Bóg, który „śpi..” .

 

Sen jest fajnym zjawiskiem bo, fajnie jest pospać a najlepiej  się wyspać. Gdy czytać Biblię, sny występują tam dosyć często i są bardzo różne ale łączy je coś wspólnego.. .

Podczas snu Adama Bóg stwarza z jego żebra Ewę.. .

Dzięki temu, że sprzedany Józef tłumaczy sny faraonowi zyskuje aprobatę i awansuje.. .

Podczas snu Józef otrzymuje nakaz aby pakował manatki i uciekał z małym Jezusem do Egiptu..

Podczas snu Jezusa, apostołowie doświadczają apokalipsy na jeziorze Galilejskim którą to apokalipsę zbudzony ze snu Jezus ucisza.. .

Sen jeśli pozwolimy się mu ogarnąć, bierze nas w objęcia i przejmuje nad nami kontrolę – tracimy władzę nad sobą. Nie wybieramy sobie snu ale śnimy. Tak jak nie wybieramy sobie pochodzenia, płci, rodziny, rodzeństwa.

W języku biblijnym sen jest stanem gdy człowiek jest poddany działaniom siłom zewnętrznym i staje się od nich zależny a jednocześnie nie potrafi się od niego uwolnić. Stan w którym człowiek staje się bezsilny.

Wpaść w sen to stracić kontrolę nad sobą, swoim życiem i mieć świadomość, że mną zawładnął na amen.

Czytając Biblię, dochodzimy do wniosku, ze ulubionym terenem działania Boga – patrząc na postacie Biblijne – jest właśnie tak rozumiany sen.

Adam gdy odczuwa swoją inność w raju, wpada w depresję samotności ( to jest jego sen ) i dzięki tej depresji Bóg zaczyna działać, tzn. stworzyć mu Ewę. Gdy Adam był  happy nie potrzebował Ewy – z tego powodu Bóg nie widział potrzeby jej stwarzania, dlatego poczekał na odpowiedni moment gdy Adam „dorośnie”.. . Dopiero wtedy ją stworzył gdy Adam poznał swoją inność pośród stworzeń wokół siebie, poczuł się smiertelnie samotny, bo zapragnął kogoś podobnego mu, kogo do tej pory nie spotkał. Ewa powstaje podczas snu Adama – sen niejako jest konieczny aby narodziła się Ewa.. .

Józef, znalazł się w totalnej rozsypce, gdyż zdradzili go najbliżsi gdy sprzedali go kupieckiej karawanie – to jest własnie jego sen. Traci wolność, zostaje niewolnikiem ale cudem awansuje i staje się ważną postacią na dworze faraona. Tym, co zadecydowało o o jego sukcesie była umiejętność odkrywania znaczenia snów – Pan zesłał sen faraonowi którego nikt nie mówgł rozwikłać. Józef tłumacząc faraonowi jego sen odmienia swój los..

Postać Józefa pokazuje, że sen-sytuacja kryzysowa jest tak naprawdę ogromną szansą a nie porażką-dla człowieka ufającego Bogu. Józef potrafił oswoić sen – odkryć jego  znaczenie i tym samym odzyskać swoje życie. Józef z kolei nie wpada w rozpacz ale w nadziei działa. Zachowując wierność Bogu bierze we władanie złowrogi sen i on staje się dla niego nardzędziem zwycięstwa.

Sen Jezusa w łodzi podczas sytuacji krytycznej na jeziorze Galilejskim. Mamy tu do czynienia ze snem ale nie snem człowieka lecz Boga w osobie Jezusa. 

Mamy człowieka ale takiego którego życie przerasta -> bo coż można powiedzieć o załodze lodzi których powoli żywioł pochłania.. . Zaczynają walczyć z burzą ale dochodzą do momentu krytycznego w którym wszystko zawodzi. Dopiero wtedy wpadają na pomysł aby zbudzić Boga.. .

Zbudzony Jezus ucisza burzę jak gdyby nigdy nic, jednocześnie czyniąc zarzut o brak wiary u żeglarzy.

Bardzo lubię tę scenę na łodzi. Kilkunastu gości stoi bezradnych u stóp Jezusa. Być może łódź już jest w opłakanym stanie: maszt złamany, wiosła zdekompletowane, żagle porwane, łódź prawie pełna wody, i Jezus który zachowuje się dosyć luzacko, gdyż zachowuje się, jakby nie robiło to na nim żadnego wrażenia. Jedyna pretensja jest to, „Gdzie jest wasza wiara”.

Sytuacja prawie absurdalna. Ma pretensję tylko o to, dlaczego tak późno go obudzili.. . Gdyby się do niego zwrócili wcześniej, łódź byłaby aktualnie w dużo lepszym stanie niż teraz.

Na podstawie powyższych doświadczeń można powiedzieć, że Bóg jest przy mnie zawsze, a zwłaszcza w obliczu jakiejś ciemności, jakiejś burzy życiowej ale nie może działać i zmieniać mojej przykrej rzeczywistości dopóki nie dam mu przyzwolenia na Jego działanie. Jest On dżentelmenem który nigdy się nie narzuca człowiekowi ale pozostaje w jego bliskości.. , zwłaszcza gdy dzieje się źle. Jest jak śpiący – czuwający w miotanej falami łodzi czekając na obudzenie.

Czekał tak samo na Adama aby ten poznał swoją inność i zapragnął bliskiej mu osoby – wtedy stwarza mu Ewę.

Czekał tak samo na Apostołów których łódź prawie się rozbiła.. .

Czeka na Ciebie abyś „obudził Go se snu.”, by mógł działać w Twoim życiu i uciszać złowrogie żywioły niszczące Ciebie.. . Nie warto zwlekać z „budzeniem” Boga.

Odpowiedź do artykułu “Bóg, który „śpi..” .

  1. Tomasz

    Pierwszy raz spotykam taką interpretację braku wiary u uczniów na łodzi:) Ale bardzo pedagogiczna:) Ogólnie super, że sen jest czasem, kiedy Pan nas obdarza! Można spać nie tylko snem sprawiedliwego:), ale też dziecka czekającego na Bożego Mikołaja:) A nuż Pan przyjdzie z jakimś darem? Super post:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

rfwbs-slide
Przejdź do paska narzędzi