Cyprian Kamil Norwid ‐ „Krzyż i dziecko”

Krzyż i dziecko ‐ Cyprian Kamil Norwid

– Ojcze mój! Twa łódź
Wprost na most płynie-
Maszt uderzy!…wróć…
Lub wszystko zginie.
 
Patrz! Jaki tam krzyż,
Krzyż niebezpieczny…
Maszt się niesie w-zwyż,
Most mu poprzeczny-
 
– Synku! Trwogi zbądź!
To znak-zbawienia;
Płyńmy! Bądź co bądź-
Patrz jak? się zmienia…
 
 *
 
Oto – wszerz i w-zwyż
Wszystko, toż samo.
– Gdzież się podział krzyż?
 
*
 
– Stał nam się bramą.

Swego czasu wiele osób nie rozumiało głębokiej treści tego wiersza. Ba! Nawet krytycy literaccy zarzucali Norwidowi naiwność i bezsensowność w tym utworze. Jego prawdziwe znaczenie wyjaśnił prosto Marian Piechal:

 Wiersz oparty jest na złudzeniu perspektywicznym. Pion masztu zbliżającej się do mostu łodzi tworzy z poziomem mostu ów krzyż, o którym w utworze mowa. Charakterystyczne, że to dziecko wyraża obawę, iż maszt zawadzi o poziom mostu, który z daleka wydaje się tak niski. Ojciec uspokaja dziecko, bo wie, że wraz ze zbliżaniem się łodzi ku mostowi, poziom mostu podnosi się ‐ tak, że w końcu łódź wraz z masztem swobodnie pod nim przepłynie. Norwid zrobił z tego symbol. Ten wiersz to po prostu arcydzieło konstrukcji i perła ekspresji.

Krzyż Chrystusa Bramą Zbawienia ‐ jakie to dla chrześcijan oczywiste! Ale czy w naszym krzyżu też upatrujemy ostatecznej bramy do Nieba? Czy może widząc go, chcemy zawracać ze strachu, jak ten chłopiec?

Mamy całe szczęście kogoś, kto nas uspokaja: czy to nasz Ojciec, który przez Słowo Odwieczne pokazał wartość krzyża, czy też ktoś bardziej zaawansowany w wierze, kto potrafi widzieć perpektywicznie i Duch nauczył go mądrości…

 

5 odpowiedzi do artykułu “Cyprian Kamil Norwid ‐ „Krzyż i dziecko”

    1. Puella Clara Autor

      Może oczyszczenia, może drogi naszego życia…
      Oczyszczenia, ciekawe… Faktycznie, w naszym pokornym niesieniu krzyża ku Bramie Wieczności w jakiś sposób Pan nas obmywa!:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

rfwbs-slide
Przejdź do paska narzędzi