Czy dobroć Boga wyklucza sens cierpienia?

Obiecałem sobie nie napastować o. Kramera. Przeczytałem jego komentarz na Facebooku i nie wytrzymałem. Zobaczcie sami

Słowa komentarza:

Nie, Bóg nie zsyła cierpienia na człowieka. Nie, choroby, wypadki, straszne rzeczy nie są karą Boga, nie są próbowaniem naszej ludzkiej wytrzymałości czy testowaniem wiary. On wie jaka ona jest bez tego. Bóg też nie daje nam cierpienia po to, by kogoś uratować. Jeden był taki, co wziął wszystko na siebie – Jezus.
To zły nam wciska, że Bóg jest zły. Że jest tak zły, że nas skazuje na choroby i cierpienia. On naprawdę jest dobry i jako taki za każdym razem kiedy cierpimy chce być z nami. Ta obecność niekoniecznie znaczy ulgę, ale znaczy nadzieję, że cierpienie i śmierć nie jest ostateczne.
Kiedy spotykacie cierpiącego człowieka, nie dowaljcie mu jeszcze tymi wszystkimi pobożnymi moralitami: Bóg ma w tym jakiś plan, to cierpienie jest po to by innych czegoś nauczyć, czy wieloma innymi głupimi tekstami, które wypowiadamy tylko dlatego, że próbujemy ulżyć sobie w swojej niewiedzy i bezradności.
Lepiej milczeć i szczerze być.
Mówię Wam to ja, człowiek.

Link do postu na facebook:

 

Moja odpowiedź pod jedną z odpowiedzi…

Słowa:

Z całym szacunkiem, ale porusza się ksiądz zbyt swobodnie wobec poważnego problemu. Wielu świętych było całkowicie zanurzonych w Bogu, a mimo to ich cierpienia były ogromne. Śmierć Teresy z Lisieux czy Faustyny na gruźlicę była straszna. Gdyby cierpienie nie miało sensu, Wszechmogący by je uzdrowił! Bez cienia czekania na cokolwiek! On często to robi, ale nie zawsze. Oczywiście Bóg NIE JEST źródłem cierpienia, zawsze jest nim grzech ludzkości. W obronie dobroci Boga, u księdza zawarte jest jego potępienie! Bóg nie jest taki zły, żeby… Tak naprawdę ksiądz toczy osobisty spór z Bogiem. Nawet rozumiem, bo to trochę jak u Hioba. Ps.1 Naprawdę chciałem dać spokój. Wiem, że ksiądz mnie nie znosi. Tylko w tym tekście prawda miesza się z fałszem w niebezpiecznych proporcjach… Ps.2 Tak naprawdę ksiądz nie korzysta z własnej rady. Próbuje sobie ulżyć w swojej niewiedzy i bezradności słowami bez pełnej mądrości:(

Link:

Eeeech…

Możemy liczyć na pomoc Boga w cierpieniu na wiele sposobów.  Znam pięć – Obecność, mądrość lekarzy, łaska uzdrowienia, dar sensu przez udział w krzyżu Jezusa, pomoc w imię Jezusa udzielaną przez jego dzieci dzieci.

4 odpowiedzi do artykułu “Czy dobroć Boga wyklucza sens cierpienia?

  1. Mirella

    Tomaszu…pod tym postem na fb pojawiło się wiele odpowiedzi…ludzie podzielili się na tych, którzy ochoczo przyjmują słowa jezuity, oraz tych, którzy widzą fałsz w jego wypowiedzi. Mnie zbulwersowała odpowiedź jezuity, na pytanie młodego czlowieka : „Dlaczego Bóg zsyła cierpienie?” , pada odpowiedź :”Nie wiem”
    I może ojciec Kramer nie wiedzieć,,,jednak obnoszenie się z tą niewiedzą, podniesienie do rangi swojej świętości, to głęboko złe w stosunku do ludzi, którzy szukają Boga.
    „Bóg jest Miłością” J,4,8.16
    „Bo myśli moje nie są myślami waszymi”Iz 55, 7-9
    Wierzę. Cierpiałam psychicznie i wiem, że Bóg nie był autorem mojego cierpienia.

    1. Tomasz Autor

      Ja też wierzę, ze Bóg nie jest autorem cierpienia, ale to nie znaczy, że ono nie może być elementem drogi, mieć sens. Ta jego część, której Pan od nas nie odsunie. I jeszcze przeraziło mnie, że o. Kramer zanegował możliwość współudziału w krzyżu Jezusa. To nie tylko sprzeczne z Pismem, bo Paweł pisze o swoim współudziale, nie tylko sprzeczne z świadectwem masy mistyków, ale z doświadczeniem, ze Bóg pozwala nam na wielkość. Dla mnie znakiem tego jest doświadczenie Abrahama. Czym było wezwanie do ofiarowania syna Bogu? Próbą tylko? Dla mnie nie tylko. To jakby zrównanie w intencjach, nie ciężarach, Boga i tych, których zamierzał odkupić… Możemy być podobni do Jezusa. Trudne to, ale w tym też wielkość bycia człowiekiem.

  2. Maria

    Bóg, który jest Miłością nie może zsyłać cierpienia… to byłoby zaprzeczenie sensu tej Miłości…
    Ale dla dobra cierpiącego, cierpieniu można nadać sens i trzeba…
    Idea „Niewidzialnego Klasztoru Jana Pawła II”, to piękne dzieło zrodzone po to, aby cierpienia i słabości ludzi w zjednoczeniu z Chrystusem Ukrzyżowanym, ofiarowywać dla dobra innych… Cierpienie człowieka, w taki sposób przez niego postrzegane, może stać się źródłem łask i błogosławieństw dla Kościoła i świata…ale tez dla cierpiącego… To trudne, ale możliwe do zrealizowania, a w zasadzie konieczne…

    1. Tomasz Autor

      Problem sensu cierpienia, które pozostaje i nie da się usunąć jest podważany przez o. Kramera. To jest dramatyczne dla ludzi i sprzeczne ze Słowem i życiem mistyków od tysiącleci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

rfwbs-slide
Przejdź do paska narzędzi