Czy rzeczywistość Boga jest tworem subiektywnym czy istnieje niezależnie?

Replies
6
Voices
3
Maria

Czy rzeczywistość Boga jest tworem subiektywnym czy istnieje niezależnie?

  • Edit
    Tomasz

    W zrozumieniu dosłownym to jest pytanie o ... buddyzm. Oni twierdzą, że my wymyślamy sobie Boga. Dokładniej Bóg istnieje tylko w naszym umyśle. Jest jednym z tanich pocieszeń jakie sobie tworzymy. Naprawdę istnieje według nich tylko rozum.
    Brrrr ... Aż się wzdrygam na tego typu pomyłkę o nieskończoność. Cały kosmos ... mój umysł stworzył? Ale poważniej.
    Najjaśniej to, że Bóg istnieje realnie poznajemy przede wszystkim przez Jezusa. On jest dotykalną Bożą Obecnością. Głosił piękne i niespotykane słowa. Przesłanie o czynnej miłości nieprzyjaciół jest zupełnie wyjątkowe. Są wezwania do współczucia w buddyzmie, ale żeby umierać za nieprzyjaciół? Jezus tu jest wyjątkowy zupełnie. To dopiero początek... Bo Jezus nie tylko mówił. Czynił wielkie cuda, a największym jest zmartwychwstanie! Skąd wiemy, że zmartwychwstał? Słowa i czyny jego uczniów. Uczniowie Jezusa byli gotowi na śmierć za swoje świadectwo o zmartwychwstaniu. Są jak wiarygodny świadek w sądzie. Gotowy umrzeć za to co Widział. Nie za ideologię.
    Dlaczego Jezus nie przechadza się po naszych miastach i zmusi wszystkich do wiary? Bo, jak rozumiem, to jest wola Pana, by kto chce mógł być blisko jego JUŻ teraz. Kto nie chce, niech ma okazję testować świat poza Bogiem, choć ciągle coś Bożego w nim jest.

  • Edit
    Mirella

    Lubię Twoje jasne tłumaczenie, Tomaszu:))
    Wydaje mi się, że gdyby Bóg był wytworem tylko mojej wyobraźni, nie byłoby wytłumaczenia skąd powstał otaczający nas świat. Wszelkie koncepcje które wykluczają wpływ i obecność Boga, to swoista emanacja ludzkiego egocentryzmu

  • Edit
    Maria

    Teraz widzę, że to pytanie jest za ogólne...Tomaszu to nie jest pytanie o buddyzm... i dzięki za Twój komentarz, który pozwolił mi je zawęzić...
    Zastanawiało mnie, czy my pobudzamy swoje serce aby duchowo spotkać się w nim z Bogiem, aby odczuć Jego obecność w nas...chodzi mi o relację osobową Bóg - ja.... to pierwsza część pytania a druga jest konsekwencją...
    To wszystko co piszesz o stworzeniu, o kosmosie, to prawda i tez tak myślę... nie zaprzeczam w tym pytaniu istnieniu Boga...
    Wszędzie spotykamy ślady Boga w budowie materii, w całej racjonalności rzeczywistości, w innych ludziach - w ich czynieniu dobra i miłości mimo ludzkiej niedoskonałości...
    Myślę, że temat ciągle otwarty do dyskusji :))

    • Edit
      Tomasz

      Czy my sobie wewnętrznie "pomagamy" oszukując siebie, że Pan działa w nas? To możliwe, ale nigdy nie zaspokoi serca. Właściwą postawą w modlitwie jest postawa oczekiwania na działanie Pana. My czekamy - Pan przychodzi i działa. Pan jest Miłością i chce być z nami. Przychodzi! Kiedy On działa, bierze się za ... pracę. Leczy i sprząta, umacnia i dodaje wolności:) Ja Go znam takiego. :)

  • Edit
    Maria

    A jeśli chcesz aby przyszedł i nie czujesz, że jest.... gdzieś przeczytałam, że wiara bez doświadczenia czucia jest martwa ... i tez tak myślę... dla mnie relacja dwóch osób to odczuwanie siebie.... tak też jest z relacją z Bogiem...
    Może mężczyźni inaczej rozumieją relacje... są bardziej władczy... :)

    • Edit
      Tomasz

      Jak poznajemy, że Pan jest? Można oczekiwać, że będzie to światło czy uczucie miłości ale to zazwyczaj nie tak się dzieje. (Moim zdaniem) Raczej jakby odwrotnie! Pan może pokazać nam jakiś detal w nas, co chce uzdrowić. Jeśli wytrwamy w tym widzeniu, wolność rośnie... Pan pracuje nad nami. To najlepszy możliwy czyściec, jeszcze nie Niebo.

rfwbs-slide
Przejdź do paska narzędzi