Sens istnieje i jest pociągający dla samego Boga.. .

 

 

Człowiek jest istotą która czuje ogromną potrzebę poczucia sensu tego, co robi. Gdy go nie widzi, życie staje się dla niego koszmarem. Pytanie o sens jest podstawowym pytaniem z jakim człowiek – im dłużej żyje – musi się zmierzyć.

Sens – ON PO PROSTU JEST.

Sens. sam w sobie jest nierozerwalnie związany z tym co istnieje. Nie trzeba go wymyślać ale odkrywać. Np. zobaczyłem po raz pierwszy w życiu długopis. Biorę do ręki, próbuję go używać, zastanawiam się do czego służy. I po jakimś czasie dochodzę do tego, że służy do pisania.. . Ów sens „do pisania” został mu nadany przez jego wynalazcę i tak już zostanie. Oczywiście, można próbować go używać do innych celów niż pisanie, ale to będzie bez sensu.

Twórca nadaje sens i ów sens stanowi przeznaczenie tego długopisu. Inspiracja która urodziła się w głowie twórcy sprawiła, że efektem końcowym procesu tworzenia został długopis.

Ja również jestem, i jestem dzięki inspiracji jaka pojawiła się w umyśle Stwórcy. Uznał On, że koniecznie muszę powstać i żyć. Bo gdyby nie uznał, że jestem konieczny, to by mnie nie było na tym świecie. Rozpoznanie sensu jaki mi Stwórca nadał będzie niczym innym, jak odkryciem  inspiracji która Go zachwyciła i „kazała” mnie uczynić. Będzie to coś co muszę odkryć = sens życia.

To dobra wiadomość, bo nie muszę wymyślać sobie jakiegoś tam sensu mojego życia. Mam go odkryć, ba! jest on inspiracją Boga, dzięki której jestem. Odkryć tę inspirację, to boska rzecz!!!

Sens jest dobry, bo Bóg jest dobry.

Szatan manipuluje naszymi emocjami by wywołać lęk i brak zaufania do Stwórcy. Skoro Bóg jest dobry, nie może z Jego ręki wyjść coś niedobrego. nasz Bóg ludzi zachwycać się swoim dziełem, kontemplować dobro które z jego pojawienia wynika.

Czytając niedawno opowiadanie o Stworzeniu świata zwrócił moją uwagę fakt, po każdym etapie stworzenia Bóg robi sobie pauzę, by przyglądać się dziełu które stworzył – by kontemplować sens jaki jest zawarty w dziele stworzenia. Czytamy.

  1.  Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności.
  2.  …, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre11 rzekł: «Niechaj ziemia wyda rośliny zielone:
  3. Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre. 

To zaskakujące, bo Bóg nie musząc „sprawdzać” czy to co stwarzał jest dobre, gdyż wiedział za nim zabrał się a stwarzanie, że będą dobre – On, nie mógł nie zachwycić się tym, co stworzył. Patrzył dopóki nie zobaczył dobra w tym co zrobił, by dopiero potem przejść do kolejnego etapu stwarzania.

Bóg kontempluje sensowność tego, co stwarza a więc, to, co dzięki temu później zaistnieje.. . Bo każdy etap jest warunkiem do tego, co powstanie dalej.

Boga zachwyca dobro, kontempluje je i zachwyca się nim, dlatego patrzy i raduje się jego widokiem.

Jestem przekonany, że Pan Bóg zachwyca się stworzeniem każdego człowieka, bo nie mógłby on zaistnieć gdy nie był dobry a więc nie był stworzony z powodu jakiegoś ukrytego dobra który będzie sensem istnienia istoty stworzonej.

Sens jest czymś co określa zawsze przyszłość tego, czego dotyczy. np.Piszę, by ukończyć tekst, jadę samochodem sensownie, czyli do celu, a nie bezcelowo=bezsensownie, robię coś w jakimś celu, który będzie efektem robienia, etc.

Bóg objawia się w świecie stworzonym

Tak, nie jeden raz w życiu czujemy zachwyt pięknem stworzonego świata. Pięknem krajobrazu, blasku wiosny, zachodu słońca, etc. Jest to swego rodzaju doświadczenie wewnętrzne w sercu, gdy w świecie materialnym potrafimy dostrzec „coś” co jakby przebija przez niego z głębi istnienia.Tak jak przez witraż przebija światło i widzimy piękną kompozycję kolorowych szkieł. Piękno pojawia się w świetle, a witraż tylko je przepuszcza… Te właśnie widoki są witrażami piękna jakie ukrył w widzialnym świecie Stwórca, albo adresuje piękno wieczności właśnie w tych stworzonych dziełach.. .

Podobnie jest z człowiekiem. Skoro Bóg nas stworzył, również w naszym życiu ukrył tajemnicę piękna. Owa tajemnica odnosi się do naszej przyszłości choć zaczęła się w teraźniejszości.

Sens jest dobry, trwały i wieczny.. . 

Jesteśmy istotami budzącymi zachwyt Boga ze względu na sens jaki nadał naszemu życiu. Boga może zachwycić tylko to, co jest naprawdę piękne, trwałe i wieczne.. . Zatem taki musi być sens naszego życia.

„Chodźcie, a zobaczycie..” Są to słowa którymi odpowiedział na pytanie uczniów: Mistrzu, gdzie mieszkasz?

No to w drogę.

Odkrywanie go to niezwykła przygoda i czyni, życie sensownym. Ponieważ Bóg nadał sens, tak też i On chce go ukazać stąd kieruje wezwanie:

„Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę” (Rdz 12,1) –

„Nie lękaj się […] bo jestem z tobą, by cię chronić” (Jr 1,8). – słowo skierowane do każdego kto nie ma odwagi by wyruszyć w tę przygodę.

ale najprościej ujął to Jezus:

„Pójdź za Mną..” – a poznasz sens swojego życia.. .

2 odpowiedzi do artykułu “Sens istnieje i jest pociągający dla samego Boga.. .

  1. Tomasz

    Bardzo głęboki artykuł… Dla mnie najcenniejsze Twoje skupienie się nad widzeniem Boga, że jego stworzenie jest dobre. Patrząc na morze łez spowodowane przez wielu ludzi, na ich opowiadanie się przeciwko Bogu, można zacząć wątpić w sens stworzenia człowieka! Ba, Słowo mówi, że nawet Bóg żałował stworzenia człowieka w czasie przed Potopem… Niesamowite. Jednak pozostaje jego widzenie w akcie stworzenia, że to  co stworzył było dobre. Nasze istnienie ma sens, powstało w sercu doskonałej i mądrej istoty.

    Poczucie sensu naszego istnienia jest atakowane również przez fałszywą pokorę doprowadzającą nawet do zaprzeczenia potencjalnego piękna ludzkiej istoty. To piękno odnajdujemy w naszym bracie – Jezusie z Nazaretu, posłusznym Dobremu Bogu aż do śmierci, kochającemu swoich braci i siostry w człowieczeństwie.

    Dla mnie sensem istnienia jest uczestniczenie w miłości. Bycie kochanym i kochającym. W wielkiej rodzinie odnowionej ludzkości. Z potencjałem nieskończonego Życia, na wieczność!

  2. staszej

    Dziękuję za komentarz. :-))

    To, że Bóg „pożałował” bardziej dotyczyło tego, że człowiek „zgubił się” i nie był zdolny odkrywać i żyć wg sensu.Jego życie stało się tylko egzystencją a nie odkrywaniem Bożego wezwania.
    Grzech-bezsens wszedł przez nieposłuszeństwo. Sens życia jest czymś czemu jesteśmy posłuszni, np sumieniu.

    Brak tego posłuszeństwa jest przyczyną głębokiego smutku Boga:

    „Jeżeli zaś tego nie posłuchacie,
    będę potajemnie płakał
    nad waszą pychą.
    Będę płakał nieustannie
    i zamienią się w potoki łez moje oczy,
    bo trzoda Pańska idzie w niewolę. „Jr 13.17

    Trzoda Pańska idzie w niewolę…- jej życie zmierza ku katastrofie a nie ku Bożej Inspiracji dla której stworzył człowieka. Ku wolności na swój obraz i podobieństwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

rfwbs-slide
Przejdź do paska narzędzi