Tylko Ty, Panie, możesz mnie ocalić

Wybaw mnie, Boże,
bo woda mi sięga po szyję.
Ugrzązłem w mule topieli
i nie mam nigdzie oparcia,
trafiłem na wodną głębinę
i nurt wody mnie porywa.
Zmęczyłem się krzykiem
i ochrypło mi gardło,
osłabły moje oczy,
gdy czekam na Boga mojego.
Liczniejsi są od włosów mej głowy
nienawidzący mnie bez powodu;
silni są moi wrogowie,
nieprzyjaciele zakłamani;
czyż mam oddać to, czegom nie porwał?

Boże, Ty znasz moją głupotę
i występki moje nie są zakryte przed Tobą.
Niech przeze mnie nie wstydzą się ci, co Tobie ufają,
Panie, Boże Zastępów.
Niech przeze mnie się nie rumienią ci, którzy Ciebie szukają,
Boże Izraela!
Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie
i hańba twarz mi okrywa.
Dla braci moich stałem się obcym
i cudzoziemcem dla synów mej matki.
Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera
i spadły na mnie obelgi uwłaczających Tobie.
Trapiłem siebie postem,
a spotkały mnie za to zniewagi.
Przywdziałem wór jako szatę
i pośmiewiskiem stałem się dla tamtych.
Mówią o mnie siedzący w bramie
i śpiewają pieśni ci, co piją sycerę.

Lecz ja, o Panie, ślę moją modlitwę do Ciebie,
w czasie łaskawości, o Boże;
wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci,
w zbawczej Twej wierności!
Wyrwij mnie z bagna, abym nie zatonął,
wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą,
i z wodnej głębiny!
Niechaj mnie nurt wody nie porwie,
niech nie pochłonie mnie głębia,
niech otchłań nie zamknie nade mną swej paszczy!
Wysłuchaj mnie, Panie, bo Twoja łaska pełna jest dobroci;
wejrzyj na mnie w ogromie swego miłosierdzia!
Nie kryj swego oblicza przed Twoim sługą;
prędko mnie wysłuchaj, bo jestem w ucisku.
Zbliż się do mnie i wybaw mnie;
uwolnij mnie przez wzgląd na moich wrogów!

(Ps 69, 2‐19)

Życie na ziemi srogo najeżone jest niebezpieczeństwami, ale najgorsze, co może spotkać człowieka, to wpadnięcie w otchłań ciemności. Życie w poczuciu, że Bóg opuścił… Jeśli zaczniemy z całych sił wołać do Pana o ratunek, On na pewno pomoże, bo jest Miłością! Tragiczna jest sytuacja tych, którzy nawet sobie nie zdają sprawy, że w odmętach żyją…

Staram się trwać w Panu, uczyć się chodzić po wodzie, wszystko Jemu zawierzać. Sobie nie mogę ufać, że tak będzie zawsze, człowiek upada. Ufam jednak Temu, który jest Miłosierdziem i z największych trudności, głębin i zwątpień mnie wyzwoli!

3 odpowiedzi do artykułu “Tylko Ty, Panie, możesz mnie ocalić

  1. Maria

    A jednak mam czasami poczucie, że Bóg mnie opuścił, że zostawił mnie samej sobie…. I wtedy czepiam się Jego burty i proszę: Niechaj mnie nurt wody nie porwie, niech nie pochłonie mnie głębia… I piszę do Niego list… I za jakiś czas otrzymuję odpowiedź…

    🙂

  2. Mirella

    Jestem absolutnie słaba, bez silnej ręki Boga upadam…nieprawdopodobna jest miłość Boga do mnie…kiedy patrzę wstecz, to widzę, że On, Wszechmogący, Wszechwiedzący, zawsze mnie szuka, nie odtrąca, przebacza, ale też dyscyplinuje, wskazuje co jest dla mnie najlepsze. Odkąd słowa codziennej modlitwy nie są tylko echem, wola Pana rządzi moim życiem

  3. Puella Clara Autor

    Parę lat temu byłam w kłopotliwej sytuacji. Sprawa poważna, denerwująca, a ja nie wiedziałam, jak postąpić. Opowiedziałam o tym na konwiwencji. Jeden z katechistów, szczerze zdumiony, zapytał: „Czy ty naprawdę sądzisz, że Bóg myśli ‹‹Iza, radź sobie sama›› i cię tak zostawi??” Posłuchałam go i dałam się prowadzić Panu. Sprawa miała dobry finał, choć nie taki, jak ja sobie wyobrażałam. Bóg wie lepiej 🙂

    Od tamtego czasu, pomimo zwątpień i lęków, uczę się wszystko zawierzać Panu, a On mnie dźwiga z upadków, wlewa pokój w serce, prowadzi… Oczywiście też karci, kiedy coś robię źle, ale to mnie właśnie uczy Jego mądrości i pokazuje Jego wolę. Wszystko, co Bóg robi, jest dla naszego dobra, bo On jest czystą Miłością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

rfwbs-slide
Przejdź do paska narzędzi