Usposobienie człowieka jest złe już od młodości…

Po czterdziestu dniach Noe, otworzywszy okno arki, które przedtem uczynił, wypuścił kruka; ale ten wylatywał i zaraz wracał, dopóki nie wyschła woda na ziemi. Potem wypuścił z arki gołębicę, aby się przekonać, czy ustąpiły wody z powierzchni ziemi. Gołębica, nie znalazłszy miejsca, gdzie by mogła usiąść, wróciła do arki, bo jeszcze była woda na całej powierzchni ziemi; Noe, wyciągnąwszy rękę, schwytał ją i zabrał do arki. Przeczekawszy zaś jeszcze siedem dni, znów wypuścił z arki gołębicę i ta wróciła do niego pod wieczór, niosąc w dziobie świeży listek z drzewa oliwnego. Poznał więc Noe, że woda na ziemi opadła. I czekał jeszcze siedem dni, po czym wypuścił znów gołębicę, ale ona już nie powróciła do niego. W sześćset pierwszym roku, w miesiącu pierwszym, w pierwszym dniu miesiąca wody wyschły na ziemi, i Noe, zdjąwszy dach arki, zobaczył, że powierzchnia ziemi jest już prawie sucha. Noe zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. Gdy Pan poczuł miłą woń, rzekł do siebie: Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości. Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem. Będą zatem istniały, jak długo trwać będzie ziemia: siew i żniwo, mróz i upał, lato i zima, dzień i noc.

(Rdz 8,6-13.20-22)

Refleksja Boga nad ludzkością. Nie jest wesoła. Jak wiemy Pan nie poddał się i powołał do istnienia Izrael. Jego lud miał przyjąć Syna… Do tej pory niestety wspaniałe nauczanie i Krzyż Jezusa nie przekonały wszystkich do zmiany życia.

Perły Słowa

4 odpowiedzi do artykułu “Usposobienie człowieka jest złe już od młodości…

    1. Tomasz Autor

      Ja też próbuję to zrozumieć… Wielu wydaje się, że szczęście leży w bogactwie, władzy, użyciu seksualnym. Wtedy etyka nawet przeszkadza. I ta ciemność duchowa. Żyją w świecie mediów, nie widzą Boga koło siebie, dociera do nich masa głupich głosów świata. Jest w tym dylemat dla Pana jak sądzę. Gdyby Pan zbliżył się do takich ludzi i „wymusił” światło zrozumienia, mogłoby się okazać, że gorzej niż bogaty młodzieniec, człowiek ucieka od Niego do grzechu… Potrzeba dojrzałość serca by przyjąć łaskę.

  1. Maria

    Myślę, że człowiek zaczyna zauważać Boga obok siebie poprzez innego człowieka lub zdarzenie wywracające wszystkie dotychczasowe „wartości”….
    Często zdarza się, iż Pan Bóg stawia w jakimś momencie naszego życia innego człowieka obok nas, który potrafi ukazać nam drogę do Boga… potrafi zafascynować nas wartościami chrześcijaństwa a potem to już osobisty wybór, wolna wola każdego…
    Myślę, że Słowo dociera do człowieka i zmienia go od momentu fascynacji Bogiem… wtedy człowiek sam Go intensywnie poszukuje i chłonie Jego Słowa..
    Grzech niestety wynika ze słabości natury ludzkiej, konsekwencja grzechu pierworodnego i jest częścią ludzkiej egzystencji tutaj na ziemi; myślę, że grzech popełniany przez wierzącego to nie jest świadoma ucieczka od Boga…
    Myślę, że Bóg stara się zbliżyć do każdego człowieka…dla mnie dojrzałość serca do przyjęcia tej łaski to wzrost świadomości, to umiejętność przewartościowania swojego życia…
    A potem potrzeba czasu na rozwój tej dwustronnej relacji…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

rfwbs-slide
Przejdź do paska narzędzi