Watykańska Pieta Michała Anioła

„Pieta” – z włoskiego litość, miłosierdzie

Gdy Michał Anioł (Michelangelo Buonarroti) otrzymał zlecenie od francuskiego kardynała Jeana De Billheres na wykonanie piety, miał zaledwie 23 lata. Początkowo ta pierwsza z czterech piet artysty była przeznaczona na nagrobek kardynała w kaplicy Św. Petroneli, jednak dzieło odniosło tak ogromny sukces, że w XVIII wieku zostało przeniesione do watykańskiej Bazyliki Świętego Piotra. Obecnie chronione jest pancerną szybą, a Kaplica Piety to miejsce gdzie papież wdziewa ornat przed obrzędami liturgicznymi.

Pieta, powstała w latach 1498-1500, jest jedną z najsłynniejszych rzeźb w sztuce światowej. Michał Anioł wykonał ją z jednego bloku marmuru najwyższej jakości, który osobiście wybrał w Carrarze. Transport bryły do Rzymu trwał 9 miesięcy.

Michał Anioł Pieta (1498-1500)

Choć rzeźba ma tylko metr wysokości, artysta uzyskał wrażenie niezwykłej głębi i wspaniałej monumentalności. Konstrukcja dzieła ma kształt piramidy, której wierzchołek stanowi głowa Maryi. Rzeźba rozszerza się stopniowo w dół, aż do samej podstawy, na której rozpościera się szata. Najświętsza Panna siedzi na szczycie głazu, który imituje Kalwarię. Na kolanach trzyma Syna zdjętego z Krzyża. Zgodnie z ikonografią nordycką trzyma Go jedną ręką, podczas gdy druga jest otwarta w demonstracyjnym geście. Gest subtelny, a niesamowicie wymowny. Jakby mówiła: „Patrzcie, to mój Syn. On za was umarł. Jego Ofiara przyniosła wam życie. Jesteście odkupieni Jego Krwią. Oddał się cały za was.”. Rzeźba Michała Anioła jest jakby statyczna, a twarze postaci są pełne pokoju. Jednak jej wymowa jest mocna i wewnętrznie dramatyczna.

Ślady po ukrzyżowaniu są ograniczone do niewielkich ran po gwoździach i zaznaczenia rany w boku Jezusa. W twarzy i ciele Chrystusa Michał Anioł osiągnął wirtuozerię w polerowaniu marmuru, nadając mu walor wręcz niematerialny. Twarz Madonny jest piękna, otoczona welonem, ma blask świeżej karnacji, bez oznak cierpienia. Młody wygląd Marii doczekał się wielu interpretacji. Sam artysta mówił, że „niepokalaność daje świeżość i pełnię młodości”. Poza tym, jak wyjaśniał, „starał się wyrazić ponadczasowy wymiar Piety”. Może też to się wiązać z uwielbieniem, jakie Michał Anioł żywił dla „Boskiej Komedii” Dantego. Znajdują się w niej słowa: „Vergine madre, figlia del tuo figlio” (Matko Dziewico, córko swego syna). Jeśli Chrystus jest jedną z trzech postaci Trójcy Świętej, Maria jest Jego córką, tak jak cała ludzkość, lecz również Jego Matką.

W filmiku, który przedstawiam poniżej, dokładnie widać poszczególne elementy rzeźby:

Kompozycja jest pełna kontrastów: helleńskie piękno bezwładnie spoczywającego ciała Chrystusa a gotycka misteria w udrapowaniu szat Jego Matki; dynamika układu brył a dostojna statyczność całej grupy; naturalistycznie przedstawione postacie, a nastrój sakralnej i hieratycznej powagi. Może jeszcze jeden film:

Pieta watykańska jest jedynym sygnowanym dziełem Michała Anioła. Kilka dni bowiem po wystawieniu rzeźby na widok publiczny artysta usłyszał że autorstwo dzieła jest przypisywane Christoforo Solari. Pod wpływem impulsu, w nocy, na szarfie znajdującej się na piersi Marii, umieścił napis „MICHEL ANGELUS BONAROTUS FLORENT FACIBAT” (Uczynił to Florentczyk, Michał Anioł Buonarroti). Później żałował tej podjętej pod wpływem urażonej dumy decyzji i przysiągł nigdy więcej nie podpisywać dzieła swych rąk. Był człowiekiem pełnym sprzeczności, ale głębokiej wiary…

W 1972 roku Pieta watykańska stała się celem ataku szaleńca, który krzycząc „Ja jestem Jezusem Chrystusem”, uderzył ją kilkadziesiąt razy młotkiem, odłupując prawe ramię Madonny aż do łokcia, łamiąc nos, i uszkadzając twarz. Rzeźba została pieczołowicie odrestaurowana.

Oglądałam kiedyś film dokumentalny pokazujący, jak pewien współczesny rzeźbiarz próbował dokonać tego, co Michał Anioł, pracując jego metodami. Powtórzył dokładnie cały proces powstawania rzeźby od chwili wyboru bloku marmuru do ostatecznej żmudnej polerki. Napracował się długo i niemało, ale jego kopia nawet w części nie dorównywała oryginałowi! Bo to prawdziwe arcydzieło…

Sztuka sakralna

 

 

8 odpowiedzi do artykułu “Watykańska Pieta Michała Anioła

  1. Tomasz

    Młodziutki Michał Anioł zrobił coś tak pięknego i pełnego znaczenia. Jakie niesamowite dary Pan daje ludziom. Czy przypadkiem każdy w nas nie ma w sobie czegoś równie ważnego do „odblokowania” ?

    1. Puella Clara Autor

      Otrzymać dar to jedno, a dobrze go wykorzystać, drugie 🙂
      Michał Anioł swe wszechstronne talenty (rzeźba, malarstwo, architektura, poezja) realizował niestrudzenie. Szczególnie ozdobienie freskami Kaplicy Sykstyńskiej kosztowało go dużo zdrowia.
      Działalność artystyczną zaczął jako nastolatek!:)

      1. Tomasz

        Tak… Wykorzystać swoje dary. Czytałem gdzieś, ze to miłość w człowieku odkrywa jego dary. Jeśli się coś, kogoś kocha, to wykorzystanie darów przychodzi naturalnie.

  2. Maria

    Uwielbiam tę rzeźbę…Mimo przecież tragicznej wymowy, emanuje z niej spokój, łagodność i ciepło…odznacza się wyjątkową harmonią i ma w sobie jakąś delikatność…
    Można by kontemplować każdy jej element bez końca…

    1. Puella Clara Autor

      Michał Anioł w wykonanie watykańskiej Piety włożył całe swe serce. Dlatego chyba ta rzeźba tak zachwyca i ma niesamowitą siłę wrazu!
      Odnoszę wrażenie, że ręce artysty były prowadzone przez Ducha 🙂

  3. Mirella

    Dziękuję za piękny post, okraszony muzyką:)))

    Pan obdarowuje nas tak szczodrze…znaleźć w sobie Jego dary, by móc ofiarować je innym:))) zadanie do spełnienia

    1. Puella Clara Autor

      Myślę, że życie każdego z nas to mniej lub bardziej udane wykorzystanie darów Pana. Człowiek czasem krąży, aż w końcu odnajdzie swoje powołanie 🙂
      Kiedyś mnie przerażała i uwierała przypowieść o talentach, bo czułam, że mnóstwo zaprzepaszczam. W końcu zrozumiałam, o co w tej przypowieści chodzi… i już się nie boję:))

  4. Pingback: Kościół Matki Boskiej Bolesnej w Poznaniu – Perły świetlne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

rfwbs-slide
Przejdź do paska narzędzi