Współodkupicielka nasza…

Matka Boska Bolesna z tryptyku autorstwa Mistrza Ołtarza z Stauffenberg, Alzacja (1455)

Stabat Mater Dolorosa… Kogóż nie chwyta za serce obraz Maryi stojącej pod Krzyżem, na którym w mękach kona Jej Syn? Ona wie więcej od innych… i być może świadomość tego powoduje, że miecz przeszywający Jej serce, zadaje większy ból. Choć cierpi, jest silna, wiernie trwa…

Spośród wierszy poruszających ten temat wybrałam utwór autorstwa polskiego poety Kazimierza Józefa Węgrzyna, ujmujący treścią w swej prostocie i lekkości pióra.

MATKA BOSKA BOLESNA

a Ona wciąż pod krzyżem czeka
pomiędzy bólem pożegnania
a pustym grobem co triumfuje
wielką chorągwią zmartwychwstania

a Ona wciąż podnosi oczy
czułym bandażem gdzie Twe rany
i bok przebity włócznią grzechu
i gdzie Jej Syn ukrzyżowany

a Ona wciąż wśród łez i bólu
wyciąga ręce gdzie korona
wbita szyderstwem w Jego Głowę
czeka by Syna wziąć w ramiona

a Ona wciąż Najczulsza Matka !
u Jego stóp i w czas milczenia
sercem przebitym mieczem bólu
dźwiga wraz z Synem krzyż zbawienia

/Aut. Kazimierz Węgrzyn/

 

Kiedy rozważam wydarzeniach pod Krzyżem, moje serce biegnie to do Maryi, to do Jezusa, niemal fizycznie tam się przenoszę, a w głowie pojawiają się coraz to nowe wątki. A gdzie w tym wszystkim my jesteśmy?

No właśnie… Na pewno nie tylko w osobie Jana… To my, grzesznicy, jesteśmy sprawcami, a jednocześnie beneficjentami tego, co nas tak porusza i przejmuje żalem. Wykupieni z niewoli grzechu, otrzymaliśmy Życie! Obdarzeni tak wielką Miłością Syna i Matki, uczmy się podobnie miłować…

Bolesna Matko,
do Syna prowadź nas.
Ucz nas miłości
pokój daj.
Bolesna Matko.

Stabat Mater Dolorosa… Matko Jezusa i Matko nasza, módl się za nami!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

rfwbs-slide
Przejdź do paska narzędzi