Zatrzymaj się!

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. A Pan jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.

Łk 10,38-42

 

Już tyle razy słyszałam ten fragment Ewangelii. Tłumaczono mi, że chodzi o równowagę pomiędzy działaniem a kontemplacją. Jednak co miał na myśli Jezus, mówiąc „potrzeba tylko jednego”? I dalej… „Maria obrała najlepszą cząstkę”… Maria wybrała przecież słuchanie Jezusa,  Pan nic nie mówi o wyborze Marty.

Jasne jest, że muszę żyć, wypełniać obowiązki, ale muszę znaleźć czas na przycupnięcie u stóp Mistrza. Słuchać, wyciszyć się… żeby móc odnaleźć też siebie… żeby wrócić do działania:))

 

Odpowiedź do artykułu “Zatrzymaj się!

  1. Tomasz

    Irytują mnie homilie, w których księża starają się „rozbroić” Słowa Pana na różne sposoby. Czasami pomysłowo nawet – być Martą dla ludzi, a Marią dla Boga… Wystarczyłoby powiedzieć, że właśnie: NIC nie zastąpi czasu z Panem, a błąd Marty to brak proporcji. Więc nie powinniśmy być Martą:) Powinniśmy troszczyć się o innych, ale to nie oznacza „bycia Martą”:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

rfwbs-slide

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij